Jestes w: Home > NIE DAJ SIĘ CYWILIZACJI! > UWAŻAJ NA DODATKI DO ŻYWNOŚCI!

UWAŻAJ NA DODATKI DO ŻYWNOŚCI!

Kryją się pod złowrogimi skrótami z literką ?E” na początku, przed cy­frami lub pod długimi nazwami chemicznymi. Dodatki do żywności mają sprawić, by to, co jemy, było atrakcyjniejsze. Należą do nich mieszan­ki aromatyzujące, nadające żywności smak i zapach, barwniki, różne środ­ki, których zadaniem jest zmienić konsystencję produktów – np. emulga­tory, zagęstniki i środki spulchniające oraz konserwanty, przeciwutleniacze i stabilizatory, dzięki którym wydłużona jest trwałość produktów. Chociaż do chemicznych dodatków odnosimy się negatywnie i nie życzy­my sobie ich w produktach spożywczych, sami podświadomie wymuszamy stosowanie ich przez producentów. Wybierając podczas zakupów produkty o lepszym wyglądzie, z dłuższą datą przydatności do spożycia, zwiększamy popyt na te środki, które te dodatki zawierają.

Identyczne z naturalnym

Wszystkie substancje, które są dodawane do żywności, można podzielić na naturalne, identyczne z naturalnymi i sztuczne. Te pierwsze pochodzą bezpośrednio ze źródeł w pełni naturalnych, a pozostałe dwa są syntety­zowane.

Podział ten jest jednak dość umowny. Wraz z postępem technologicznym coraz trudniej określić, które substancje rzeczywiście pochodzą z natury, a które z laboratorium.

Dobrą wiadomość stanowi „fakt, że wiele z barwników, regulatorów kwa­sowości, emulgatorów, zagęstników i innych dodatków ma pochodzenie naturalne. Przykładowo E 100 to kurkumina, wyciąg z kurkumy, nadają­cy produktowi żółty kolor, a E 163 to antocyjany, uzyskiwane najczęściej z ciemnych winogron lub kapusty, które jednocześnie są przeciwutlenia- czami. Zagęstniki często produkuje się z alg (E 400, E 406) i z różnych drzew (mączka chleba świętojańskiego – E 410, guma guar – E 414, guma arabska – E 414). Jako dodatki z listy E występują także i witaminy: E 101 – to witamina B2, E 300 – witamina C, zaś E 307 – oznacza witaminę E.

Przede wszystkim bezpieczeństwo!


Każdy dodatek stosowany do żywności został dokładnie przebadany i do­puszczony do użytku w określonej ilości przez odpowiednie organy. Dzięki
temu mamy pewność, że produkt, który kupujemy, jest bezpieczny. Szcze­gólnie restrykcyjne są przepisy unijne – w Europie dozwolonych jest sie­dem razy mniej substancji, niż w Stanach Zjednoczonych. Dodatki czasem zwiększają bezpieczeństwo naszej żywności – zepsuty jogurt albo masło są o wiele bardziej szkodliwe dla zdrowia niż produkty, które swoją trwałość zawdzięczają konserwantom.

Uwaga na dodatki!

Problem polega jednak na tym, że podczas gdy jeden produkt naszpiko­wany dodatkami nie powinien nam zaszkodzić, to już regularne go spoży­wanie może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Stężenie związków chemicznych jest wtedy o wiele większe i występują one w różnych kombi­nacjach, które mogą wywoływać nieoczekiwane efekty. Ciężko też przewi­dzieć, czy dzisiejszy niewinny barwnik nie zostanie za parę lat uznany za szkodliwy i wycofany z użycia.
Zdarza się, że dodatki wywołują alergię (szczególnie u dzieci), podrażniają błonę śluzową żołądka, zmniejszają odporność, zakwaszają organizm. Chociaż spożywane sporadycznie słodkie napoje, chipsy czy ciasteczka nie powinny nam zaszkodzić (uwaga na kaloryczność!), trzeba pamiętać, że podstawą zdrowia jest codzienna dieta obfitująca w warzywa, owoce i inne produkty nieprzetworzone.

Możliwość komentowania jest wyłączona.